Oceny

Jak wam się podoba mój blog ? Co byście zmienili ? Jakie książki byście mi polecili ?
Piszcie śmiało, komentujcie ;)

środa, 6 kwietnia 2016

DRAMAT

Zaczynamy...
"Wszystkie jasne miejsca" Jennifer Niven
Książka zdecydowanie warta przeczytania.
Głównymi bohaterami są Finch i Viloet, dwóch całkiem różnych nastolatków.
Ona jest sławna, popularna, lubiana, miła.
On jest outsiderem, dziwakiem, kozłem ofiarnym.
Łączy ich jedno, chęć pozbawienia się życia.
Akcja zaczyna się gdy Theodor Finch próbuje się zabić ( tak, co za zdziwienie, książka o samobójcach i pierwsza scena to skok z dachu ), spadając z wieży szkolnej. Gdy wygłasza swój testament, zauważa, że ktoś przerzuca buty przez barierkę, za którą stoi. Patrzy na postać i myśli sobie, to ta dziewczyna, Violet. Co ona tu robi?. Okazuje się, że też chce się zabić( kolejne zdziwienie).
I tutaj zaczyna się ich historia. On ją ratuje przed śmiercią, ale przy ludziach twierdzi, że to właśnie ta cudowna, młoda kobieta go powstrzymała przed pozbawieniem się życia. Ona nie zaprzecza, w końcu musi jakoś utrzymać reputacje.
Violet chce zapomnieć o tamtym dniu, jednak Finch się nie poddaje. Zgłasza się wraz z nią ( oczywiście wbrew jej woli ) do projektu który ma na celu, odnalezienie pięknych miejsc Indiany. Dziwna para, obydwoje uważają, że to najbrzydsze miejsce na świecie, lecz Finch potrafi patrzeć na świat innymi, niż tylko swoimi oczami, i tego właśnie uczy się od niego Violet.

Książka, która doprowadzi cię do łez, nie zależnie od wieku, płuci i tego, jak bardzo masz skamieniałe serce. Mimo, że przy niej płaczesz i wyklinasz autorkę, za to jak okropna jest, to jednocześnie dziękujesz jej, za to, że mogłeś poznać tak wspaniałą historie. Pełna zwrotów akcji, momentów, przy których nie możesz powstrzymać salw śmiechu i morza łez. Uczy nas, jak to jest dostrzegać w pewnych miejscach coś, czego inni nie dostrzegają, słyszeć coś, czego inni nie słyszą, dostrzegać piękno w najczystszej brzydocie. Mówi nam, jak cudowna jest miłość, i jak ważne jest wsparcie rodziny. Jak ciężka jest utrata kogoś bliskiego i jak trudno jest odnaleźć siebie. Pokazuje, że warto walczyć, jeżeli nie dla siebie to choćby nawet dla bliskich. I oczywiście aż krzyczy, że nawet gdy zginiemy, nasz historia się nie kończy, zawsze zostaniemy zapamiętani przez tą jedyną w swoim rodzaju osobę, która zawsze będzie nas nosić w swoim sercu. Bo miłość trwa wiecznie, bez względu na przeszkody.

Krótko mówiąc, książka jest tak wspaniale napisana, że jej cytatami chce się zapisać ściany pokoju, tak by na zawsze wyryły się w twojej pamięci. A oto jeden z nich:
"The thing i realize is, that it's not what you take, it's what you live."
I kolejny:
"The future is uncertain, but that can be a good thing" 
I ostatni:
"The problem with people is they forget things that most of the time it's the small things that count." 
No dobra, ten jest już naprawdę ostatni:
"The great thing about this life of ours is that, you can be someone different to everybody."



Zdecydowanie polecam. W skali od 1 do 10, moja ocena wynosi 11.
Girl with the sword

Wprowadzenie

Hejka, mam 14 lat i lekkie uzależnienie od książek. Jest to blog, na którym będę umieszczała recenzje różnych, oczywiście super fajnych, książek. Jeżeli szukasz czegoś, co ci pomoże zainteresować się czytaniem i tymi podobnymi, to oczywiście polecam ci tą stronę. Recenzje będę starać się wstawiać przynajmniej raz na tydzień, mam nadzieje, że się wam spodobają.
(Czytaj dalej jeżeli interesuje cię moje "porywające" życie )
I teraz trochę o mnie. Mam masę rodzeństwa i dysortografie, na miesiąc czytam minimum 5 książek oglądam bilon filmów i seriali. Nie mam ulubionego koloru, bo uważam że to dyskryminacja innych kolorów. Mój ulubiony film to "Love, Rosie",a zwierzątko to świnka miniaturka. Moim marzeniem jest zostać sławnym reżyserem lub pisarzem, no w ostateczności zostaje rycerz, strażak bądź prawnik. Uwielbiam wielu autorów, wiele zespołów i nienawidzę czegoś w stylu wyborów na "Miss i Mistera szkoły" bo uważam, że popularność to nie jest najważniejsza cecha ludzka. Nie oglądałam ani jednej części "Star Warsów" ( tak wiem, jak mogłam) i ani jednej części " Harrego Pottera", ale za to czytałam książki. Uwierzcie mi, są lepsze. No i jeszcze jedno, mimo że jestem nerdem itp; to lubi mnie dość duża ilość ludzi, jestem przewodniczącą klasy i jestem kujonem. Nie mam chłopaka, bo nie jestem zbyt ładna ( na zawsze zostanę sama, może zechcą mnie koty których wprost nienawidzę ). A moim mottem życiowym jest "Chcesz coś zrobić dobrze, to zrób to sam", bo nienawidzę pracy w grupie, ani być zależnym od kogoś. Zawsze jestem zdana tylko na siebie i to lubię, mimo że czasami jest strasznie ciężko. Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo.
To tyle. Zapraszam na bloga.
Adios amigos
Girl with the sword